O mnie…

DSC_5532

Nazywam się Wioleta Michalska (wszyscy mówią na mnie Viola ) i jestem psychoterapeutką, terapeutką Wewnętrznego Dziecka, jak również autorką bloga „Feniks z popiołów”, kanału na YouTube o tej samej nazwie oraz administratorem grupy wsparcia „Misja Feniksa – odzyskaj siebie” i “Wolni od toksycznych relacji”.

Od ponad trzech lat pracuję z ludźmi w sesjach indywidualnych online jak również organizując warsztaty rozwoju osobistego, pomagając odzyskać siebie po dysfunkcyjnym dzieciństwie, traumach oraz toksycznych relacjach.

Moją pasją i prawdziwym powołaniem jest niesienie światła, empatii i dobrej energii pomagając ludziom w odnalezieniu i pokochaniu ich prawdziwego „JA”. Pomagam w przeprogramowaniu fałszywych przekonań, toksycznych schematów, które mają negatywny wpływ na życie i uniemożliwiają osiągnięcie szczęścia i życiowego spełnienia. Pracuję z ludźmi m.in. metodą pracy z Wewnętrznym Dzieckiem, którą znam od podszewki, ponieważ sama doświadczyłam jej efektów na własnej skórze. Jest to alternatywna metoda terapii zapoczątkowana przez Johna Bradshawa, polegająca na pracy z podświadomością i tą częścią nas, której potrzeby nie zostały spełnione w dzieciństwie. Bardzo często jako dzieci otrzymaliśmy zbyt mało od rodziców/opiekunów by móc prawidłowo rozwijać swoje prawdziwe „JA” i jego potencjał. Bardzo często w dzieciństwie kryje się wiele krzywd i traum, które nigdy nie zostały uleczone a także fałszywych, negatywnych przekonań. Podczas pracy ze mną staniesz przed szansą powrotu do swojej dziecięcej części siebie by tam umieścić miłość, akceptację, empatię i zrozumienie. Odzyskując zatracone części własnego „JA” będziesz w stanie odbudować poczucie własnej wartości, nauczysz się rozpoznawać i radzić sobie z emocjami, nauczysz się czuć siebie i swoje wewnętrzne granice, zaczniesz budować zdrową i piękną relację ze sobą a co za tym idzie z innymi ludźmi.

Podczas sesji korzystam również  z medytacji, mindfullness, pracy z ciałem, umysłem, emocjami i duszą. Moje wsparcie oparte jest na empatycznej, nieoceniającej przestrzeni pełnej ciepła i zrozumienia jak również wiedzy zdobytej poprzez doświadczenia życiowe, doświadczenie zawodowe, liczne kursy oraz uzyskanie dyplomu psychoterapeutki na jednym z angielskich uniwersytetów (Derby University).

Zapraszam serdecznie do polubienia mojej strony na Facebooku Feniks z popiołów jak również subskrybcji kanału na YouTubie gdzie znajdziecie wiele wartościowych materiałów:
https://www.youtube.com/channel/UC6_Ccw3aVSYZseBKAGkLj5w/

Zapraszam również do mojej grupy rozwojowej na Facebooku, która jest częścią nowego projektu MISJA FENIKSA:

https://www.facebook.com/groups/misjafeniksa/

Szczegóły dotyczące wsparcia indywidualnego oraz opinie o mojej pracy znajdziecie w zakładce Wsparcie.

Viola – Feniks Z Popiołów

Praca z Violą to wspaniała podróż wgłąb siebie, niesamowite i bardzo wzruszające spotkanie naszego Wewnętrznego Dziecka. Viola to bardzo mądra, ciepła i kochana osoba. Po jej sesjach życie nigdy nie będzie już takie jak było – będzie o wiele lepsze. Z całego serca polecam.”

Marzena

Jestem Ci Viola bardzo wdzięczna za nasze rozmowy, wiadomości, za Twoją akceptację, za cierpliwość, za te wszystkie cenne wskazówki i informacje, którymi się ze mną podzieliłaś. Moje wewnętrzne dziecko uwierzyło, że jest absolutnie wszystkiemu winne, że cokolwiek robi lub myśli, jest złe, gorsze. Że każdy wie lepiej, co dla mnie jest dobre. Całe życie w ten sposób o sobie myślałam. Wydarzenia z ostatnich lat i osoby, z którymi żyłam, pokazały mi to jak w lustrze, jak siebie nie kocham, jak siebie nie szanuję, jak źle pozwalam siebie traktować, jak nie potrafię się temu sprzeciwić. Jak sama o sobie dobrze nie myślę. W końcu  doszłam  do poczucia, że  to wszystko miało mi pokazać, co mam w sobie do uzdrowienia. Problem był w tym, że moje wewnętrzne dziecko myślało, że żeby siebie uzdrowić, wyleczyć traumy, muszę polecieć do tych raniących mnie osób, żyć w samym środku ognia, pozwalać im zanurzać mnie w tym, co wywoływało we mnie największy ból. Dopiero Viola mi uświadomiła, że to, że pokazali mi moje rany do uzdrowienia, to jedno. A to, że faktycznie zachowują się toksycznie, źle, i nic w sobie złego nie widzą, to już inna sprawa. Ich sprawa. Dopiero kiedy dałam sobie zielone światło na odizolowanie się od pewnych osób, znalazłam przestrzeń na zajrzenie w siebie. Na rozpoczęcie drogi do akceptacji siebie. Na otworzenie się na siebie. Na docieranie do swojej prawdy. Jeszcze dużo mam do przepracowania, ale już czuję, że nie ma nic piękniejszego, niż życie w zgodzie ze sobą. Dzięki Violi wychodzę z tego ognia, obserwuję, jak powoli gaśnie, patrzę, jaki widok wyłania się zza dymu… Dziękuję Ci Viola najmocniej.”

Kasia